Pożegnanie z blogiem Ciri Piri

Postanowiłam zakończyć działalność na blogu jako związaną stricte ze szkoleniem psów.

Być może niektórzy zauważyli, że zmieniłam adres bloga na moje imię i nazwisko. Stary adres ciripiri.pl również powinien przekierowywać na ten nowy (dajcie mi znać, jeśli tak nie jest!).

Powody tej decyzji są różne. Jak pewnie wiecie, jeden z moich tekstów jakiś czas temu wywołał ogromne poruszenie i nabrałam ochoty, żeby się
s c h o w a ć. Odzyskać anonimowość. Zacząć na nowo czerpać radość z internetu i social mediów.

Uświadomiłam sobie, że ja nie chcę być kojarzona z “blogiem o pieskach”. Pisałam o tym, co jest mi bliskie: o problemach z adoptowanym psem, przemyśleniach, etyce i dobrostanie zwierząt, a także o treningu podpierając się zdobywaną wiedzą z zakresu nauki o zachowaniu. Okazało się jednak, że pisanie na tematy okołotreningowe zobowiązuje mnie do pisania tego, co większość związanych ze środowiskiem ludzi chce usłyszeć, a wyrażanie własnego zdania może skutkować wykluczeniem mnie z jakiejś grupy (?), do której wcale nie chciałam należeć. To tak w skrócie.

Osoby, które wchodziły na mojego psiego bloga czytały moje “skrajne” teksty bez kontekstu (a w tym przypadku kontekstem byłby np. mój Instagram). Myślę, że moje antykapitalistyczne poglądy widoczne na Instagramie rzuciłyby więcej światła na mój pogląd o hodowli psów czy psich sportach.

Przechodząc do sedna. Od tej pory nie będę się ograniczać do pisania na blogu “o psach” czy o analizie behawioralnej. Chcę, żeby w tym miejscu mogły wybrzmieć tematy społeczne: feminizm, transpłciowość, LGBTQA, a także moje własne prywatne przemyślenia. Nie obiecuję, że tych tekstów będzie dużo czy że będę pisać częściej niż dotychczas. Uprzedzam tylko, że niekoniecznie będą związane z treningiem zwierząt.

Kilka praktycznych kwestii:

  • mój Instagram (@fringiella) nie jest już prywatny – z powrotem każdy może mnie obserwować. Tematyka jak wyżej.
  • mam “treningowego” Instagrama (@everydayskinnerian), którego prowadzę w języku angielskim,
  • mam również fanpage w języku angielskim, ale bardzo rzadko z niego korzystam,
  • fanpage Ciri Piri na razie zostaje w obecnym stanie. Nie chcę pozbawiać ludzi (a także siebie :P) dostępu do filmików, np. z treningu medycznego. Będę tam wrzucać linki do nowych tekstów o tematyce zwierzęcej (jeśli takie się pojawią). Poza tym nie planuję być zbyt aktywna na Facebooku. (edit 03.02: dla wygody komunikacji jednak zmieniłam nazwę strony i będę tam linkować nowe wpisy).
  • na razie nie zakładam osobnego fanpage związanego konkretnie ze społeczną częścią tej strony. Aby być na bieżąco z tekstami najlepiej będzie się zapisać do newslettera lub obserwować mój Instagram.

Kieruję się zasadą, że moje treści i social media są przede wszystkim dla mnie. Mają być przyjemnością i relaksem, a nie udręką dla mojego zdrowia psychicznego. Nie zależy mi na ilości obserwatorów, czytelników czy komentarzy kosztem ich jakości. Komentarze, przez które źle się czuję, będę kasować. Po prostu.

Bardzo Wam dziękuję za dotychczasową przygodę z Ciri Piri.

Mam jeszcze do Was tylko jedną ogromną prośbę. Jeśli nie interesuje Was tematyka treści, którą przedstawiłam powyżej, a jesteście zapisani do newslettera, kliknijcie w ostatnim mailu ode mnie link, który pozwoli Wam się z newslettera wypisać.

Do zobaczenia!

Zdjęcie tytułowe wykonane przez Asylum of Wind – Marcelina Dąbrowska.

Powiązane wpisy
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Copy link
Powered by Social Snap